poszarpane szczęście
ja tylko odchodzę w poszarpanie nocy kwiatem zmierzchu rozbrajam zachwycony dzień trwam w bezmiarze przeczuć zatroskanych oczu zatracam się w gwarze konwaliowych tchnień czytam w wiatru śladach historię milczenia wyrywam z mego serca krwawy ból nicości...