Puchar Polski. Rollercoaster pod Jasną Górą. Zych bohaterem, Raków w finale
Mnóstwo emocji i aż osiem goli. Kibice na stadionie w Częstochowie przeżyli prawdziwy rollercoaster. Ich ukochana drużyna po pierwszej połowie przegrywała z GKS Katowice 0:2, ale po przerwie Raków wziął się do roboty. Po upływie regulaminowego czasu gry i dogrywki był remis 4:4. Ostatecznie o awansie do finału Pucharu Polski zdecydowały rzuty karne. Lepiej wykonywali je gospodarze i to oni 2 maja na PGE Narodowym zmierzą się z Górnikiem Zabrze. Bohaterem serii "jedenastek" został Oliwier Zych, który obronił dwa strzały.