Mark Lebedew: Zagraliśmy chłopakami, którzy wcześniej nie grali razem w meczu
Aluron Virtu CMC Zawiercie dopisała na swoje ligowego konto kolejny komplet punktów. Podopieczni Marka Lebedewa w starciu z Cuprum Lubin nie stracili ani jednego seta. – Zawsze, kiedy wygrywasz to ważne, kiedy wygrywasz 3:0 również, ale kiedy triumfujesz bez straty seta, kiedy za dwa dni czeka cię kolejne spotkanie, to naprawdę rewelacyjne. Teraz do Jastrzębia-Zdroju jedziemy w dobrych humorach – mówił po meczu szkoleniowiec zawiercian, Mark Lebedew.
Siatkarze z Zawiercia są w trakcie meczowego maratonu. W środę pokonali Cuprum Lubin, a już w piątek czeka ich kolejny pojedynek. – Cieszę się, że zagraliśmy dobre spotkanie. Dokonaliśmy w składzie zmian i zagraliśmy chłopakami, którzy nigdy wcześniej razem nie występowali, tylko na treningach. Na boisku nie było tego widać, więc należą im się brawa – mówił trener Mark Lebedew, który nie ukrywał swojego zadowolenia z faktu, że mecz zakończy się w trzech setach. – Zawsze, kiedy wygrywasz to ważne, kiedy wygrywasz 3:0 również, ale kiedy triumfujesz bez straty seta, kiedy za dwa dni czeka cię kolejne spotkanie, to naprawdę rewelacyjne. Teraz do Jastrzębia-Zdroju jedziemy w dobrych humorach – ocenił Australijczyk.
Świetne zawody rozegrał Grzegorz Bociek, który pojedynek zakończył z 6 asami serwisowymi na swoim koncie, co jest jego rekordem w PlusLidze. – To nie jego rekord z treningów. Ostatnio w trakcie przygotowania do meczu mieliśmy małą rywalizację, Grzesiek pojawił się na zagrywce przy stanie 21:21, zaserwował 4 asy i wysłał dzięki temu wszystkich do domu – zdradził z uśmiechem szkoleniowiec Aluron Virtu CMC. – Pracujemy nad tym, żeby ten rekord powiększyć. Trochę odpoczynku brakuje, bo maraton cały czas trwa. Teraz jedziemy do Jastrzębia-Zdroju. Na pewno trochę sił zaoszczędziliśmy tutaj, wygrywając 3:0, aczkolwiek to był ciężki mecz. Trudno gra się z takimi zespołami. przyjeżdżają tu po to, żeby coś ugrać. My się spinamy, a czasem coś nie wychodzi – ocenił natomiast mecz z ekipa z Lubina MVP pojedynku, Grzegorz Bociek, nie do końca zdając sobie sprawę ze swojego rekordu. – Już na treningach czułem, że zagrywka mi wchodzi. Peter chciał, żebym zrobił 5 asów w tym spotkaniu, zrobiłem 6 i pozostaje tylko się z tego cieszyć, ale musimy skupiać się na samym meczu – dodał atakujący.
Artykuł Mark Lebedew: Zagraliśmy chłopakami, którzy wcześniej nie grali razem w meczu opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.