LN M Ardabil: Francuzi lepsi od Australijczyków, Irańczycy zagrają z Portugalią
Turniej w irańskim Ardabil zainaugurowali Francuzi. Europejczycy zmierzyli się z Australijczykami. Mimo starań podopiecznym trenera Lebedewa nie udało się w ani jednym secie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. W drugim meczu dnia Irańczycy zmierzą się z Portugalią. Gospodarze będą w tym starciu wyraźnymi faworytami.
Po wyrównanym początku za sprawą dobrej gry Trevora Clevenota i błędom rywali Les Bleus odskoczyli, Australia dzięki dobrej grze w ataku Maxa Staplesa i zagrywce Luke’a Smitha nieco się zbliżyła. Na przerwie technicznej po kiwce Stephena Boyera Francuzi przeważali 16:13, po niej atakujący dołożył zagrywkę, a Trevor Clevnot skuteczne ataki i przewaga faworytów wzrosła (18:14). Podopieczni Marka Lebedwa szybko rzucili się do odrabiania strat i różnica stopniała do jednego oczka, a po bloku na Rossardzie był już remis 19:19. Zbicie Lincolna Williamsa dało punkt przewagi Australii i o czas poprosił Laurent Tillie. Gra Francji się załamała, pojawiły się problemy w przyjęciu i kiedy kolejnego ataku nie skończył Rossard, było już 22:20. W końcówce Francja jednak podkręciła tempo. Na 23:23 blokiem wyrównał Clevenot, as serwisowy Rosssarda dał Trójkolorowym piłkę setową. Premierową odsłonę skończył atak Trevora Clevnota.
Początek drugiej partii był wyrównany, ale wkrótce było już 5:3 dla Francji. Francuski atakujący spisywał się bardzo dobrze i wziął ciężar gry na swoje barki (8:5). Zagrywka Lincolna Willamsa oraz blok pozwoliły jednak Australii wyrównać na 8:8. Trójkolorowi błyskawicznie odbudowali prowadzenie, po ataku Clvenota było 12:9. W grze Francuzów było sporo niedokładności, ale cały czas utrzymywali oni prowadzenie. Australijczycy nie wykorzystywali sytuacji i sami popełniali błędy, jak atak w aut Smitha (16:13). Po przerwie technicznej Lincoln Williams starał się doprowadzić do remisu, ale jego ataki dały wynik tylko 15:16. Australijczyków pogrążały jednak kolejne błędy i przy stanie 15:18 o czas poprosił Mark Lebedew. Nic to nie dało, po atakach Le Roux i Clevenota szkoleniowiec reprezentacji Australii i Aluron Virtu Warty Zawiercie znów zawołał swoich zawodników do siebie (21:17). Francja przejęła pełną kontrole nad boiskowymi wydarzeniami, Le Roux pracował w ataku i na zagrywce co dało wynik 24:18. Australia blokując m. in Boyera i wykorzystując błędy rywali obroniła cztery piłki setowe. Ostatnie słowo należało jednak do Trevora Clevnota.
Ataki Clevenota, Louatiego i blok Kevina Le Roux dały Francji prowadzenie 4:1 w trzeciej partii. Australijczycy zbliżyli się na jeden punkt, ale na przerwie technicznej po błędzie w polu zagrywki było 8:6. Po niej udane akcje ofensywne Williamsa i Smitha, a także as serwisowy Arshdeepa Dosanjha dały Australii jednopunktowe prowadzenie (9:8). Dobra gra w ataku Boyera i Clevenota oraz blok pozwoliły Francji odskoczyć na 14:12, co zmusiło Marka Lebedewa do wzięcia czasu. Po nim błędy Les Bleus spowodowały, że na tablicy pojawił się remis. Kiedy w polu zagrywki pojawił się Daryl Bultor, Francuzi odskoczyli na 19:16. Trener Mark Lebedew zarządził przerwę, a po niej atak w taśmę Smitha dał wynik 20:16. Australia się nie poddawała, dobra gra ofensywna Williamsa dała jej rezultat 21:23. Strat jednak już nie odrobili i po ataku Boyera sędzia odgwizdał koniec meczu, wygranego przez Francję.
Francja – Australia 3:0
(25:23, 25:22, 25:22)
Składy zespołów:
Francja: Clevenot (18), Boyer (14), Le Roux (7), Rossard T. (7), Toniutti (1), Chinenyeze (1), Rossard N. (libero) oraz Bultor (3) i Louati (2)
Australia: Williams (18), Smith (8), Weir (8), Dosanjh (4), Staples (3), O’dea (2), Perry (libero) oraz Viles (3) i Graham
Iran – Portugalia
Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn
Artykuł LN M Ardabil: Francuzi lepsi od Australijczyków, Irańczycy zagrają z Portugalią opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.