Francuzi oskarżą największą gwiazdę swojego kina? Cenzorzy chcą ścigać Brigitte Bardot za rasizm i sianie nienawiści
Cenzorzy i brygady politpoprawności domagają się ścigania Brigitte Bardot za słowa jakich w liście użyła pod adresem mieszkańców Reunionu. Słynna aktorka napisała, że są barbarzyńcami maltretującymi zwierzęta.
Słynna gwiazda filmowa i obrończyni zwierząt napisała list do władz Reunion – zamorskiego, położonego na wyspie Oceanu Indyjskiego departamentu Francji. Wskazała w nim na okrutne obyczaje mieszkańców wyspy maltretujących zwierzęta. Napisała, że są „zdegenerowaną populacją wciąż zanurzoną w barbarzyńskich tradycjach przodków”.
W liście stwierdziła, że „tubylcy zachowali swoje dzikie geny” i składają ofiary ze zwierząt. Według niej Reunion to „demoniczna wyspa”, której mieszkańcy są okrutni wobec zwierząt domowych i gospodarskich.
Na list donosem zareagował Amaury de Saint-Quentin, prefekt departamentu Reunion. Podobnie Annick Girardin, która jest minister terytoriów zamorskich Francji. Politycy donieśli, iż w jej liście są „obraźliwe i rasistowskie stwierdzenia”, co może być przestępstwem.
Bardot słynie ze swego ostrego języka. Francuskie elity nie znoszą jej, bo słynna gwiazda otwarcie popiera Zjednoczenie Narodowe, dawniej Front Narodowy. Jest przyjaciółką założyciela Frontu, Jean-Marie Le Pena.