Komentarz do wpisu: Rozdwojenie Barcelony, Gość VTC
Inna sprawa, że nie wyciągałbym zbyt daleko idących wniosków po pierwszych meczach 1/8 finału. Połowa lutego to nie jest moment sezonu, w którym potrzebna jest szczytowa forma. Ok, czasem sprawy wymykały się spod kontroli (0:2 na San Siro z Milanem oraz zwłaszcza 0:4 w Paryżu), ale zawsze udawało się przesądzić awans na Camp Nou (w tych dwóch przypadkach po remontadach, które przeszły do historii, a przez cules zostaną zapamiętane na wiele lat). 1:1 na Chelsea, potem gładkie 3:0 (2018), 1:1 w Stuttgarcie, potem gładkie 4:0, 1:1 w Lyonie, potem gładkie 5:2 (2009).
Tak się składa, że Barca od wielu lat zawsze wychodzi z grupy z pierwszego miejsca, czego konsekwencją jest, że ten lutowy mecz otwierający fazę pucharową grają na wyjeździe. Ale forma na Camp Nou też w tym okresie rewelacyjna nie jest, że wspomnę tylko wymęczone 1:0 z kandydatem do spadku, Realem Valladolid po golu z karnego w ostatnią sobotę.