Ani Djoko ani, tym bardziej, Iga
Zacznijmy od największego mistrza. Mimo wspaniałego zwycięstwa nad Sinnerem, Serb nie wydrapał dla siebie 25. tytułu wielkoszlemowego. Jego pazury, w porównaniu ze szponami Alcaraza, okazały się za krótkie.
Był Hiszpan w tym meczu lepszy. No był. I wygrał zasłużenie. Ale brawa...