PŚ M: Brazylijczycy wciąż gromią, Japonia mierzy się z Rosją
Bardzo ciekawy i stojący na dobrym poziomie był mecz pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Brazylią. Mimo starań Amerykanie nie zdołali jednak wygrać w tym meczu nawet seta. Tym samym Brazylijczycy pozostają jedyną niepokonaną drużyną w tej edycji Pucharu Świata. Na zakończenie czwartkowych zmagań Japończycy zagrają z Rosją.
Mecz z Amerykanami od mocnego uderzenia zaczęli Brazylijczycy. Postawili oni na trudną zagrywkę, a udane akcje Leala sprawiły, że Canarinhos zyskali dość szybko trzypunktowe prowadzenie. Jednak rywale zaczęli wracać do gry. Dzięki dobrej postawie Aarona Russella doprowadzili do remisu, a po asie serwisowym Matthew Andersona prowadzili 14:12. Brazylijczycy skutecznie prezentowali się w bloku, a wynik znowu zaczął oscylować wokół remisu. W kolejnych minutach walka trwała cios za cios, a przy stanie 23:23 zanosiło się na zaciętą końcówkę. W niej jednak sprawy w swoje ręce wzięli Leal oraz Ricardo Lucarelli, a ich udane zbicia przypieczętowały sukces w premierowej odsłonie siatkarzy z Ameryki Południowej (25:23).
W drugiego seta lepiej weszli Brazylijczycy, ale po asie serwisowym Garretta Muaguatuti rywale szybko wrócili do gry. W kolejnych minutach obie drużyny szły łeb w łeb. Udane zagrania przeplatane były błędami na zagrywce. Punktowy serwis dołożył Maxwell Holt, ale lepsza gra Canarinhos w bloku sprawiła, że to oni częściej byli na minimalnym prowadzeniu. Amerykanie jednak grali twardo , a dzięki Russellowi wciąż wynik był na styku. Dopiero dwie kontry Alana Souzy dały wicemistrzom świata trzy oczka przewagi. W końcówce Holt próbował poderwać jeszcze kolegów do walki, ale Leal przypieczętował zwycięstwo Brazylijczyków w tej partii (25:22).
W trzecią odsłonę lepiej weszli siatkarze z Ameryki Południowej, którzy szybko zyskali trzypunktową nadwyżkę, ale przy zagrywce Holta rywale zniwelowali straty. W kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios. Po udanej kontrze Muaguatuti Amerykanie nawet odskoczyli na dwa oczka, ale pomyłka w ataku Andersona spowodowała, że wynik znowu zaczął oscylować wokół remisu. Przewaga Brazylijczyków zaczęła uwidaczniać się po drugiej przerwie technicznej. Przeciwnicy mieli kłopoty w ataku, a canarinhos świetnie grali blokiem. Błędy w ataku popełniał Anderson, a as serwisowy Lucarelliego przybliżał Brazylijczyków do końcowej wygranej. Ostatecznie ta część meczu padła ich łupem 25:17. Oznacza to, że utrzymali miano niepokonanej drużyny.
USA – Brazylia 0:3
(23:25, 22:25, 17:25)
Składy zespołów:
USA: Russell (16), Muagututia (11), Holt (8), Anderson (7), Christenson (2), Smith (2), Shoji (libero) oraz Stahl (1), Maa, Patch i Tuaniga
Brazylia: Alan (16), Leal (15), Lucarelli (11), Lucas (10), Mauricio (5), Bruno (2), Thales (libero) oraz Mauricio Borges i Roque
Japonia – Rosja
Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata siatkarzy
Artykuł PŚ M: Brazylijczycy wciąż gromią, Japonia mierzy się z Rosją opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.