Klub wspomniał wielką aferę. Kpił z juniora, teraz się spotkali
Życie bywa przewrotne. Andrzej Lebiediew we wrześniu ubiegłego roku, podczas finału 1. Ligi Żużlowej, zwyzywał Franciszka Karczewskiego za to, że ten przegrał wyścig z Antonim Mencelem. Wytworzyła się afera. Teraz Lebiediew i Mencel spotkali się w jednym klubie - w Fogo Unii Leszno. Dział marketingu przypomniał całe zdarzenie, zapewne po to, aby pokazać, że między żużlowcami nie ma złej krwi. Obaj podali sobie ręce.