Jeszcze więcej duńskiego dynamitu. Współczujemy trenerowi
Tauron Włókniarz Częstochowa w tym roku rozczarował, a na głowę trenera Lecha Kędziory wylało się wiadro pomyj. Nie poradził sobie z drużyną złożoną z trudnych charakterów. Nie scalił jej, nie scementował, nie zbudował w szatni takiej atmosfery, która przełożyła się na wynik. Janusz Ślączka, następca Kędziory, będzie miał jeszcze trudniej, bo liczby trudnych charakterów w drużynie Włókniarza wzrosła w ostatnim oknie transferowym z trzech do czterech.