"Freestyle": Gangi, narkotyki i rapujący Musiałowski
Do trzech razy sztuka? W przypadku Macieja Bochniaka ta maksyma się sprawdziła. Po ciekawym i odważnym stylistycznie, ale jednak niespełnionym "Disco Polo" i przestrzelonej "Magnezji" Bochniak nakręcił w końcu film, który dowodzi, że ma rękę do gatunkowego kina. "Freestyle" to brutalne kino akcji po polsku, które ostatnio Netflix szczególnie mocno wziął na widelec. Bliżej mu jednak do "Dnia matki" niż seryjnych akcyjniaków z Piotrem Witkowskim.