Wydali na niego miliony. Są o krok od spadku, a on zaciera ręce
1,3 miliona złotych za podpis i 13 tysięcy za punkt, o takich kwotach się mówiło, kiedy Cellfast Wilki Krosno finalizowały kontrakt Jasona Doyle’a. Klub zbijał te kwoty, mówił, że zapłacił mniej, ale jakby nie spojrzeć wydał na ten kontakt grube miliony. Czy to były dobrze ulokowane pieniądze? Czy Doyle sprawdził się jako lider zespołu? Takie pytania trzeba zadać, zwłaszcza że już tylko cud może uratować Wilki przed spadkiem.