Nowy Marek Dyjak w krakowskim Klubie Studio
Marek Dyjak to głos fenomenalny. Spiżowy, szeroki i ciężki jakby Dzwon Zygmunta miał za patrona. Przy tym ma niepowtarzalną, intrygującą chrypę. Coś jakby bulgot siarki piekielnej we młynie do skalnego kruszywa. W dodatku zawsze rozbrzmiewa w temperaturze wrzenia. Idealnie nadaje się do śpiewania piosenek dramatycznych. Oczyszczających w myśl pojęcia "Katharsis". Ten atut już został po wielekroć wykorzystany. Muzyk już 13 maja wystąpi w krakowskim Klubie Studio.