Nowy rok, kolejne rozczarowanie. To chyba jakaś klątwa
Nie ma łatwego życia kibic Orła Łódź. Zespół co roku określany jest jako całkiem mocny, z realnymi szansami na walkę o awans, a już na pewno mogący wystąpić w roli czarnego konia ligi. Tymczasem wygląda na to, że historia znów się powtórzy. Orzeł w czwartek skompromitował się, przegrywając u siebie z osłabionym Wybrzeżem. Witoldowi Skrzydlewskiemu opadają już ręce.