Zapłacę za benzynę, poproszę też batonik... i bilet na pociąg PKP Intercity
Wbrew pozorom nie jest to wcale tekst o tym, że paliwo jest drogie (chociaż bez najmniejszych wątpliwości — jest). Rzecz w tym, że PKP Intercity ogłosiło "sprzedażową rewolucję". Na czym ona polega? Ano na tym, że różne punkty handlowe, między innymi sklepy, saloniki prasowe czy stacje benzynowe będą mogły sprzedawać nam bilety na pociąg.