Cannes 2021: "Everything Went Fine" Francois Ozona: Kto bogatemu zabroni [recenzja]
Powiedzieć, że François Ozon to jeden z płodniejszych francuskich twórców, to nic nie powiedzieć. Jego aktywność twórcza jest prawdziwą Hydrą z wieloma głowami - filmy kręci tak szybko, że człowiek ledwie skończy jeden, a na jego miejscu wyrastają dwa inne. Jeszcze chwilę temu zgłosił do konkursu w Cannes wakacyjny romans, który w pandemicznej izolacji rozbudzał marzenie o łapaniu słońca na plaży. Teraz przywozi ze sobą na Croisette film o starym pierniku, który w życiu pracuje już tylko na jeden cel - kombinuje, jak by tu umrzeć.