Hudson-Odoi: Zabrakło tylko bramki
Callum Hudson-Odoi był jednym z wyróżniających się piłkarzy w meczu z Wolverhampton mimo iż zagrał od pierwszej minuty na nowej pozycji jako prawoskrzydłowy. Po wejściu na boisku Christiana Pulisica Anglik kończył mecz na lewej stronie.
Ta pozycja była dla mnie czymś nowym, zagrałem na niej po raz pierwszy. Kiedy wczoraj na treningu próbowałem tej pozycji czułem sie dobrze, to nie był dla mnie problem. Bez względu na to, gdzie ustawi mnie menedżer, postaram się dać z siebie wszystko.
Nowy szkoleniowiec chce, żebym był bezpośredni i jak najczęściej atakował bocznych obrońców. On wie, że ofensywni piłkarze chcą strzelać bramki i pragnie abyśmy stosowali pressing starając się zdobyć asysty i gole. Powiedział mi, abym przemieszczał się w górę i w dół, trzymał się na boisku tak wysoko i szeroko, jak to tylko możliwe - mówi Hudson-Odoi.
Czułem się naprawdę dobrze fizycznie w całym tym meczu i myślę, że jako zespół radziliśmy sobie naprawdę dobrze. Ciężko pracowaliśmy, starając się złamać kręgosłup rywala, ale było to bardzo trudne. Musimy być bardziej skuteczni po dośrodkowaniach, mamy nadzieję, że w niedzielę możemy to poprawić.
Podczas przerwy trener powiedział nam, żebyśmy zachowali tę samą mentalność, ponieważ graliśmy naprawdę dobrze, pracowaliśmy naprawdę ciężko, a intensywność gry była naprawdę wysoka. Mieliśmy nadal stosować pressing i próbować zdobyć bramkę. Od samego początku Tuchel mówił: po prostu wyjdź i graj z agresją i intensywnością, a na boisku było to widać - zabrakło tylko gola.
Czułem, że to był mecz, w którym zasłużyliśmy na bramkę, od samego początku mieliśmy odpowiednią mentalność. Zastanowimy się nad tym i postaramy się być bardziej skuteczni w polu karnym.